| |
Domowe
sposoby na przygnębienie
Przygnębienie zdarza się każdemu z nas. To normalna reakcja na zmiany,
które zachodzą w naszym otoczeniu albo w nas samych. Sytuacja się komplikuje,
gdy przygnębienie ma charakter długookresowy. Może wtedy prowadzić do
poważnych perturbacji, zarówno w domu, jak i w pracy...
ZMIEŃ NASTAWIENIE
Często zdarza się, że problem leży w Tobie. Aby to zmienić - sam musisz
się zmienić! Nic nie zrobi się samo! Patrz w przyszłość z optymizmem!
Wiemy - czasem optymizm jest bardzo "deficytowym towarem", ale
postaraj się przynajmniej go poszukać. Pomyśl o czymś miłym, sięgnij po
coś, co sprawia Ci przyjemność...
Trzymasz w rękach klucz do zmiany samopoczucia. Musisz go tylko przekręcić!
Zmienić nastawienie do życia!

budzić się 15 minut przed czasem, mieć ten czas na zebranie myśli, na
oddalenie od siebie "zaszczucia życiem".
drozd@...

Mam przeszczepione serce. Dopadły mnie różnego rodzaju depresje, lenistwo,
nerwowość wzrosła itd. W hiszpani podpatrzyłem sposób na fajne życie
Anglików. Otóż przyjeżdżają autami kempingowymi na zimę do hiszpani,
auto stawiają nad brzegiem morza i np. łowią ryby. Jak znudzi im sie
miejsce to odpalają auto i dalej w drogę. Zrobiłem to samo. Kupiłem auto
kampingowe(camper) i niedługo pakuje sprzęt i w drogę. Wrócę mimimum
za pół roku. To samo można robić w Polsce. Można pojechać np. Vanem.
W podróż dwu, trzy dniową. Na pewno przyjedzie się rozluźnionym i spokojnym.
Pojechać na "chybił trafił". Są
w Polsce takie miejsca ciche z dala od ludzi, gdzie słyszy się tylko
ptaki. Uważam, że dwa, trzy dni w ciszy i spokoju pomogą. W głuszy zrobić
samemu jedzenie, zjeść na małym stoliczku lub na pieńku, napić sie kawki
pod drzewem rozłożyć koc popatrzyć na niebo itd. Nie mogę się doczekać
wiosny. Po takim seansie tylko będziecie czekać na następny weekend,
a na kolejnym wypadzie wznieśiecie toast "zdrowie gościa, który
dał nam tem pomysł"- czyli moje.
Pozdrawiam.
Darek

Systematyczna, dostosowana do wieku i stanu zdrowia, aktywność fizyczna
(co najmniej 5 dni w tygodniu, a najlepiej codziennie) przynosi poprawę
samopoczucia psychicznego i fizycznego. Sam to zastosowałem będąc w fatalnym
stanie psychicznym i fizycznym. Ważne co, jak i kiedy jemy. Jak najmniej
mięsa czerwonego, najlepiej nie słodzić i nie jeść potraw smażonych.
Nie jeść późnym wieczorem - to wpływa na jakość snu i wypoczynku. To
wszystko zastosowałem i po 1,5 roku pozbyłem się myśli samobójczych,
ze 103kg mojej wagi (przy 169 cm wzrostu) pozostało 69kg, pozbyłem się
niektórych dolegliwości, poprawiłem relacje z żoną. Nie zawsze jest idealnie
z moim samopoczuciem i nie zawsze idealnie przestrzegam dietę ale wiem
co jest ważne. Systematyczny wysiłek fizyczny pozwala dotlenić mózg,
poprawić krążenie a jaki ma to wpływ dalszy to już wiedzą lekarze (mądrzy
lekarze - bo są też mniej mądrzy). Ufać także samemu sobie. Porady niektórych
lekarzy w stylu: to po co pan sie stresuje?; lub: odchudzić się; lub:
dieta...; lub: więcej ruchu; przynoszą raczej dalsze poczucie własnej
niskiej wartości. Dobrze jest poznać trochę mechanizmów rządzących naszym
organizmem i moc psychiki. Pomogli mi w tym psycholodzy i ja sam.
Powodzenia! Pozdrawiam.
wacpor@...

Mój pomysł na obniżone samopoczucie to gorąca kąpiel w pachnącym płynie,
poleżenie w wannie to takie oczyszczenie się ze złych myśli, które gnębią.
Po kąpieli oczywiście wtarcie w skóre balsamu.
janeczek@...

Pomaga mi:
kakao, piosenka "Podaruj mi trochę słońca" Bemibek i porządny
wysiłek fizyczny: taniec albo długi, szybki spacer. Mieszkam w mieście,
ale to nie przeszkadza. Pakuję plecak i idę przed siebie, koniecznie
wyprostowana i z głową wysoko uniesioną do góry. Mam zasadę: im gorzej
mi, tym wyżej trzymam głowę:-)
kreska_19@...

To trudne nawet dla mnie ale zróbcie to - na chwile zapomnijcie o gonitwie
za pieniądzem, filmach w telewizji, samochodzie. Popatrzcie na chmury
i popłyńcie razem z nimi w dawno zapomniane marzenia. Bo gdzie jest powiedziane,
że za późno na marzenia? I uwierzcie, że można, że się uda, że dacie
radę ..... I SPEŁNI SIĘ !! Spełni tak jak mnie się spełniło.
I nie wstydźcie sie marzyć pamiętając wszakże, że na marzenia trzeba
uważać bo mogą się spełnić.
Życzę optymizmu i wiary w siebie.
w1w2@...

Ja miałem depresję, spowodowaną
utratą pracy, a może raczej trudnością w znalezieniu pracy. Kłopoty
finansowe... to wszystko mnie załamało. Mnie pomaga wyjazd za miasto,
na tzw. "działkę" bez
laptopa, telefonu, bez mediów, biorę ze sobą tylko swoją ulubioną
muzykę, która przypomina mi dobre momenty. Także praca, robienie czegoś
kreatywnego - ja zacząłem pisać i nagrywać muzykę, gdy to robię, zanurzam
się w muzyce, nie myślę o niczym innym, tylko skupiam się nad tym jak
najlepiej zgrać ze soba poszczególne sekcje, żeby muzyka odzwierciedlała
najlepiej jak to tylko możliwe mnie i to co w danej chwili czuje.
netcon@...

Mój sposób na depresję:
Z opresji, depresji, ratuje mnie BÓG.
Z pokorą, dziękczynnie, padam Mu do nóg.
I proszę, proszę...
Dostaję radość zupełną lub po trosze
dzieloną po dniach.
I choć smutek przeżywam jeszcze w snach,
to ranek przychodzi z wierszem,
więc piszę wyznania najszczersze.
Tulę je do siebie cichutkie strofy
i niosę w dobre słowa i przeświadczenie,
że bardzo kocham
życie.
Wtedy dostaję do rąk różę
i choć ma się na burzę,
na mróz i śnieg,
ja ufna różę trzymam
i deprim
na malinowy sad,
w którym kwitnie nadzieja.
Henryka.[...]@poczta.onet.pl
 Przebywanie z ludźmi pozytywnie nastawionymi
do życia, jest zaraźliwe! Sprawia,że mam siły do życia.
Negatywnie emocje niestety też są zaraźliwe, więc:
Staram się unikać ludzi wiecznie niezadowolonych ze wszystkiego, czarnowidzów,
malkontentów, zgryźliwców, plotkarzy.
Może nie mam wpływu na pogodę, ale mam wpływ na to jacy ludzie są moimi przyjaciółmi
i z kim spędzam wolny czas.
moszustowicz@...
W takich chwilach wsiadam na rower, idę popływać lub koszę trawnik .Jeśli
to zawodzi kładę się ,puszczam nostalgiczną muzykę i płaczę aż zasnę.
Rano jest lepiej, może nowe pomysły na przetrwanie przyjdą z nowym dniem!
wierzbinska@...

Góry, góry i jeszcze raz góry!!! Zwłaszcza jesienią. Wtedy często zdarzają
się smutne szare dni apatii i przygnębienia - wpływ pogody? Możliwe. Moim
lekarstwem na takie stany są piesze wędrówki po górach w towarzystwie
ukochanej osoby. Jesienią lasy mienią się wspaniałymi kolorami, w górach
rozciągają się piękne widoki. Zdobycie szczytu daje ogromną satysfakcję.
A że nogi bolą, że pot zalewa oczy? To nic. Po powrocie do domu długa,
relaksująca kąpiel, potem miły wieczór przy świecach. Zawsze pomaga!
wlowas@...

Wyjazd z ukochaną osobą na wypoczynek w wybrane przez nich miejsce.
Lektura Waszej reklamy preparatu DEPRIM, uświadamiająca, że przygnębienie,
apatia to nie tylko mój problem, problem, którym muszę się zająć, a nie
czekać, że sam minie. Mam nadzieję, że DEPRIM rzeczywiście poprawi mój
nastrój.
gonia_eryk@...

Miło mi jest, że mogę wyrazić swoją opinię na temat przygnębienia, które
chyba dotyka już większą część społeczeństwa. Ja jestem w okresie, kiedy
to się miewa różne nastroje. Kiedy dopada mnie apatia to włączam \"żywą\"
muzykę, dzwonię do miłych przyjaciół, jem słodkie smakołyki, w tym gorzką
czekoladę, batony \"Corny\"-NESTLE, włączam sobie nagrany ulubiony
jakiś film - np.\"Nigdy w życiu\",\"Zróbmy sobie wnuka\",
\"Pogoda na jutro\" itp. Chętnie, gdy nie biorę leków wypiję
wtedy lampkę koniaku lub czerwonego wina. Natomiast, gdy czuję się poddenerwowana
i nie chcę robić otoczeniu przykrości zaraz sięgam po magnez z wit. B6.
Parę tabletek zmienia moje samopoczucie
Chciałabym przeczytać, jak inni sobie radzą z powyższymi problemami.
Życzę wszystkim wspaniałego zdrowia i uśmiechu, który jest odzwierciedleniem
naszego samopoczucia. Z pozdrowieniami
urszula_...

1. Zwolnij tempo w pracy i w domu poprzez rezygnację z niektórych obowiazków
(wykonuj tylko te, które trzeba zrobić teraz, a pozostałe odłóż na jutro,
lub inaczej rozplanuj).
2. Chciej znaleźć własna metodę na pozbycie się przygnębienia, która da
ci odprężenie, a także wyciszenie np:a) możesz, a nawet powinieneś oglądać
film komediowy, b)posłuchać relaksacyjnej muzyki, lub takiej, którą lubisz;
weź kąpiel w eterycznych olejkach, która rozluźni cię i napełni energią;
idź na spacer wśród pól i łąk zielonych zielonych i inne metody(nic tak
nie działa kojąco jak przyroda).
3. Możesz także na przygnębienie wymyślić coś do zjedzenia smacznego kurczaka
z ryżem i warzywami, owoce, warzywa, pieczywo, którego jest bardzo dużo
do wyboru, lub zafundować sobie ciacho i kawę ekspresso ze śmietanką,
albo lampkę dobrego wina(czerwonego). Musisz sam chcieć sobie pomóc! Jeśli
zawiodą Twoje sposoby i książkowe to zwróć się o pomoc do kogoś nawet
z sąsiadów, jeśli nie masz rodziny, a wstydzisz się iść do specjalisty.
POWODZENIA! Nie daj się przygnębieniu-zbyt piękne jest życie(pomimo wszystko),
aby tego nie dostrzec
bjoanna@...

Trudno pozbyć się przygnębienia, gdy się je ma zapisane w genach. Próbuję
różnych sposobów i wciąż poszukuję nowych. Każde przygnębienie jest inne
i co innego na nie działa, ale zawsze największą satysfakcję i zadowolenie
sprawia mi wysiłek intelektualny i jakaś forma małej twórczości. Coraz
częściej tego właśnie mi brakuje - inwencji i zapału. Z wiekiem tęsknię
za młodzieńczymi ideałami i tą naiwną wiarą, że każdy jest niepowtarzalną
indywidualnością. Coraz częściej łapię się na tym, że prawdziwą przyczyną
wszelkich smutków są nierealizowane marzenia, lub odkładanie ich na później.
Gdzieś po drodze zabrakło odwagi i wiary, a z wiekiem wiotczeją mięśnie
i zakorzenia się zgorzknienie. I dochodzę do wniosku, że trzeba działać!
Ciekawe hobby i zajęcie mózgu ciekawymi kwestiami! I kilka życzliwych
osób, które utwierdzą, że to ma sens. A może dodać do tego wreszcie odwagę
bycia próżnym i egoistycznym?
xarka@...

Dzięki wszystkim, którzy napisali te kilka słów jestem właśnie w stanie
trudnym do określenia, ale, może uśmiech zagości, może serce się ruszy
przeczytałam to i jest mi lepiej. Dobre słowo drugiej osoby doją szanse
na przetrwanie. Wspierajmy się słowem.
Może pomimo wszystko nie jest tak źle. Ludzie są również w porządku.
danuta185@...

Mój sposób na przygnębienie to przede wszystkim jak najdłuższy spacer
i to jak najdalej za miasto. Nieważne, czy jest to wiosna czy lato, zima,
czy jesień. Każda pora roku ma w sobie coś fascynującego. Najważniejsze
jest właśnie to, żeby chcieć i starać się to znaleźć. Warto przyjrzeć
się z bliska gałązce drzewa, źdźbłu trawy, wędrującemu \"robaczkowi\"
czy nawet zwykłemu kamykowi na drodze. Popatrzeć w górę, ileż ciekawych
rzeczy się tam dzieje, świeci słońce, czy przesuwają się chmury po niebie
w jakże przeróżnych kształtach, zastanowić przez chwilę jak cudownie to
wszystko zostało skomponowane. Popatrzeć przed siebie ,w dal, pomyśleć:
ciekawe co tam jest za horyzontem, co teraz tam ciekawego dzieje się.
Wciągnąć głęboko powietrze, jakże inne, czyściejsze jest właśnie tam za
miastem, za wsią....jaki piękny jest ten świat. Kontakt z przyrodą jest
cudowny...Oczywiście najlepiej iść z bliska sercu osoba i czuć jej bliskość,
po prostu pomilczeć, odpocząć od zgiełku dnia codziennego, komputera,
telewizora, telefonów itp. Ale można zabrać ze sobą również psa, z nim
tez można porozmawiać, na pewno nas zrozumie, przecież pies to największy
przyjaciel człowieka, a i jemu na pewno będzie przyjemniej na spacerze
niż w czterech ścianach...\"iść, ciągle iść, w stronę słońca...\"
i starać się myśleć pozytywnie, chociaż na tą chwilę zostawić troski daleko
za sobą.:)))
kry.nia@...

"Są sprawy, które wystarczy tylko tknąć i same układają się w pożądanej
konfiguracji; inne trzeba mocno chwycić w garść i poustawiać na właściwych
miejscach\" (E.M.Remarque \"Gam\")
Czasami właśnie tak trzeba, stanąć twardo na ziemi i zrobić porządek:
w emocjach, w uczuciach,we wszystkim; dokonać \"rachunku sumienia\",
oddzielić rzeczy ważne od nieistotnych i przestać się zadręczać. NIE DA
SIĘ ŻYĆ W CHAOSIE. Każdy z nas ma w sobie dosyć siły, tylko nieraz brakuje
mu bodźca, iskry, która pozwoli na nowo uwierzyć w siebie i sprawi ,że
zechce się żyć inaczej, nie krzywdząc siebie i bliskich. Mamy jedno życie
i warto o nie walczyć. Nie może nam zabraknąć odwagi, bo po złym czasie
nadchodzi lepszy, tak jak po burzy słońce.
irenka8@...

Jeśli to tylko możliwe, pozwala czas i minimalne choć fundusze - wyjazd
poza miasto. Choćby na 2 dni. Bez telewizora, najwyżej radio, i to słuchane
tylko rano, po przebudzeniu się. I ruch, aż do zmęczenia: wędrowanie po
górach, niekoniecznie wysokich, mogą to być nawet małe wzniesienia, zalesione
pagórki; jazda na rowerze. Dla mnie pęd wiatru we włosach, krajobraz mijany
po drodze, świadomość, że to ja jestem siła sprawczą tej chwili - bo to
ja siedzę na tym rowerze, to ja wybieram trasę, to ja przeżywam piękno
świata mijanego w ruchu. Niewiele się może z tym równać! Człowiek jest
wtedy jak gąbka, która wchłania tyle pozytywnych emocji, przesiąka cudownym,
uzdrawiającym zmęczeniem, gromadzi zapierające dech widoki (bo takimi
są i panorama Gór Stołowych, i pasąca się krowa, która tak potrafi spojrzeć
swoimi wielkimi, wilgotnymi oczami..), pęcznieje aż od radości - radości
z tej chwili, z tego dnia, z tej pory roku, z tego czasu w życiu..Radości
w ogóle z istnienia....I zdjęcia! Konieczne są zdjęcia, które się potem
ogląda wiele razy, wracając do tamtych chwil...i wtedy, bezwiednie, wraca
się do tamtych emocji, do tamtej radości, uwalniając z \'pamięci organizmu\'
to, co się tam wówczas wdrukowało...
w.wiol@...

Ja zawsze mówię nigdy nie jest tak źle, mogło by być gorzej. Kiedy mnie
coś wkurza idę na długi spacer bez względu na pogodę. Naprawdę to działa.
I jeszcze jedno trzeba się nauczyć śmiać z samego siebie.
h_g@...

Aby nie być -przygnębionym- \"przybitym do muru\" należy:
ZMIENIĆ COŚ W SOBIE-TAK,ABY NIC SIE NIE ZMIENIŁO.
TO ŁATWE NIEMOŻLIWE,TRUDNE-WARTE PRÓBY.
Żadne rady i porady koleżanek, przyjaciółek-tu nic nie zmienią, nie pomogą-gdy
SAMI W SOBIE-SIEBIE NIE ZMIENIMY.
Nie ma:Cudownej i Uniwersalnej Definicji.Każdy musi indywidualnie -Zmienić:-To
\"Coś\" w sobie.
Jednym poprawi nastrój :Tort orzechowy, innym wyjazd na parę dni w góry,
a innym wystarczy odrobina samotności w parku. Tu nie można użalać się,
poklepywać po ramieniu nad Przygnębieniem-Stresem drugiej osoby - pocieszając
ją, bo to i tak przynosi krótkotrwały rezultat. Potem wraca niczym bumerang-często
ze zdwojoną siłą to co nas \"Przygniata\".
Dlatego: Należy zmienić -Coś w sobie. Coś takiego, że sami siebie zaczniemy
lubieć, zaczniemy sobie się podobać, zaczniemy być postrzegani przez naszych
znajomych, dzieci, męża, przyjaciółki-jak zupełnie INNA OSOBA.
Dlatego nie obawiajmy się -Z M I A N-
Zmian w swoim sposobie: Ubierania, Zachowania, Robieniu prostych czynności
domowych-takich jak: Wspólne śniadania, kolacje. A dlaczego by nie zapalić-aromatyzowane
świece, czy kadzidełka przy wspólnej kolacji? A kto nam to zabroni? Kto
powie, że nie wolno? Czy tylko od Święta kobieta ma dostać kwiaty? A jeśli
nawet-sami sobie kupimy co pewien okres bukiet pięknych róż -włożymy do
wazonu na stole przy kolacji? Czy nie będzie nam miło i naszym domownikom?
Nie wydamy się śmieszni w oczach naszych najbliższych-a jedynie TU ZADZIAŁA
ZASKOCZENIE (miłe). Zaskoczenie i podziw w oczach tych, z którymi jesteśmy,
których kochamy.
Zmiana-Tego nam potrzeba, ale taka zmiana-BY NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO-w naszym
domu rodzinnym, nasze pracy.
Zaskoczmy samych siebie. A to już połowa sukcesu.
Nie musimy-Gór przywracać, aby zostać dostrzeżonym-Wystarczy zmiana u
nas samych-a zapewniam - poczujemy się znacznie lepiej i wróci nam - RADOŚĆ
ŻYCIA
vikjon@...

Mój sposób na depresje, to wielogodzinne czytanie dowcipów. Gdy zmęczy
mnie czytanie
lub nie potrafię zrozumieć słów, oglądam historyjki obrazkowe lub czytam
komiksy.
W bezsenne noce powtarzam afirmacje. Gdy za wcześnie sie budzę i jestem
zmęczona
\"niedospaniem\" zaczynam planować wydawanie 1 miliona złotych.
No i systematycznie
biorę leki przepisane przez psychiatrę.
Mój syn natomiast walczy z przygnębieniem oglądając komedie lub filmy
rysunkowe.
Pomaga mu \"Shrek\" i \"Epoka lodowcowa\"
bk58@...

Witam. Jakiś czas temu wpadła mi w ręce ciekawa książka \"Potęga
podświadomości\" Murphiego /nie wiem czy dobrze wpisałam nazwisko/
Ona nauczyła mnie pozytywnie myśleć, choć trzeba dużego treningu, aby
skutkowało Niestety momenty przygnębienia czasami wracają i niezastąpiony
jest wtedy...DEPRIM. Oby życie stało się prostsze, wtedy pewnie tych przygnębień
było by mniej Pozdrawiam
kasia_ziol@...

Gdy mnie trafia, to przede wszystkim szukam dla siebie zajęcia, które
lubię, które daje mi zadowolenie i satysfakcję i tak np. przesadzam kwiatki
(nawet zimą), przestawiam coś w mieszkaniu, choćby to była zwykła zmiana
serwetek czy poduszek na sofie, robię drobne porządki, uwielbiam przekładać
rzeczy w szafie. Wspaniałym \"lekarstwem w moim przypadku jest też
książka - czytam i zapominam o problemach. Najwspanialszym lekiem jest
jednak przytulenie się do córeczki (7-letniej).
taner@...

Mam kotka, mały perski kotek, Teodor, milutki, cieplutki, kochany...potrzebuje
mieć zawsze pełną miseczkę, otwarty balkon i parę rąk, do których może
się przytulić...
On Ciebie potrzebuje...przytul go, zobacz...świat jest taki piękny.. warto
żyć i warto kochać, chociażby, takie, małe kotki...
dancik@...

Jest coś takiego jak modlitwa głębi :
1. Usiądź, odpręż się i wycisz.
2. Z wiarą i miłością zwróć się do Boga, który mieszka w Twoim wnętrzu.
3. Wybierz jakieś słowo miłości, którego cicha obecność pomoże ci wytrwać
w skupieniu.
4. Ilekroć coś Cię rozproszy, użyj swego słowa- modlitwy, aby wrócić do
Pana.
Na zakończenie pozwól, by słowa \"Ojcze nasz\" same rozbrzmiały
w Twoim wnętrzu.
Ten rodzaj modlitwy pozwala nabrać dystansu do rzeczywistości.
Powstaje nowa hierarchia wartości - w obliczu wieczności i tego, co naprawdę
po nas zostaje, wieloma sprawami nie warto się martwić.
grazmi@...

Mój pomysł, to w którymś momencie krzyk na sama siebie, tupanie nogą
(naprawdę tupie!) I prośba do przyjaciół Tylko mi nie pozwólcie "upaść"!
No tak, ja ich mam takich prawdziwszych niż prawdziwych. A wiara w sama
siebie, podparta i popychana czyni cuda.
www-data@...

Oprócz wspaniałych pigułek jak DEPRIM pomaga MIŁOŚĆ, trzeba się zakochać!!!
annabytom@...

Oderwanie od codzienności może wiele zmienić. Znajdź chwile czasu dla
siebie, wystarczy chociażby spacer z przyjazną ci osobą. Trzeba się starać
zmienić otoczenie, w którym najczęściej dopada cię przygnębienie.
korawik@...

Połóż na kanapie w okresie jesienno zimowym żółty koc, pij w żółtej filiżance,
postaw na stoliku wazon na stoliku z żółtymi słonecznikami. Mi pomaga.
norwegiandawn@...

Postaraj się nie mówić o sobie \"ja jestem przygnębiony\",
\"ja jestem smutny, tylko \"przygnębienie jest we mnie, \"smutek
jest we mnie. To nie to samo, to wielka różnica. Kiedy \"mnie\"
zdarza się zły nastrój, \"ja\" pozostaje niezagrożone, pod warunkiem,
że nie będziemy go identyfikować z rzeczami, które powodują nasze cierpienie.
A wtedy nie robiąc nic, aby pozbyć się depresji pozostaniemy pełni woli
życia, a ona \"depresja\" przejdzie przez nas nie naruszając
nas, naszego \"ja\" i zniknie. Pozwólmy tej chmurze płynąć,
bowiem im silniej z czymś walczymy, tym większą dajemy temu siłę. Obserwujmy
tę chmurę jak przepływa przez nas. Obserwacja siebie - myślę - jest to
najlepszy sposób na dotarcie do swojej głębi, na poczucie siebie, a tym
samym na uzyskanie spokoju i takiej pewności w życiu, żeby nic nami nie
zachwiało. To może i trudne, wymagające wysiłku, ale nie niemożliwe. To,
co napisałam, to filozofia znakomitego A. De Mello. Nie jest to doraźny
sposób na przygnębienie, ale myślę, że jeżeli zrozumiemy siebie - bo tak
naprawdę możemy to zrobić tylko sami - znajdziemy klucz-lekarstwo na szczęśliwe
życie. Pozdrawiam
bszyc@...

Mój pomysł. Hmm... Pójście z dzieckiem na bajkę do kina, zjeść wiaderko
popcornu i wypić dużą colę. Albo pójść z dzieckiem na spacer do parku
i pobawić się w stercie suchych liści, pozbierać kasztany i koniecznie
wybrać najładniejszy kasztan i włożyć go do kieszeni i w razie potrzeby
pocierać go, to odwraca uwagę od chwilowego obniżenia nastroju-naprawdę
wypróbowane. Pomaga naprawdę, a coś o tym wiem, gdyż niedawno umarł mój
Tato i czułam się dosyć kiepsko, nie mówiąc już o mojej Mamie. A na zimową
chandrę najlepiej położyć się na kilka minut w solarium, zrobić sobie
profesjonalny manicure oraz zmienić fryzurę np. zafarbować włosy (niekoniecznie
na stałe).
Pozdrawiam i życzę powodzenia w zwalczaniu ogarniającego czasami przygnębienia.
kbraszka@...

Sprawić sobie KOTA! Zwierzę jest łatwe w utrzymaniu, właściwie chowa
się sam, nie trzeba go wyprowadzać. Tylko głaskać, głaskać i głaskać.
Naprawdę uspokaja.
anies77@...

1. Wychodź z domu, i oglądaj świat!!!
2. Powiedz komuś, komu ufasz, ze jesteś przygnębiona.
3. Zrob plan minimum zadań na każdy dzień - realny do wykonania, koniecznie
musi w nim być, cos co lubisz, co sprawi ci przyjemność.
4. Codziennie poszukaj czegoś pięknego: widoku, muzyki, obrazu, radości
innych ludzi
5. Świat jest piękny tylko z Tobą, jesteś bardzo ważna częścią Radości
jako całości nie zapominaj o tym nawet na chwilę!
6. Jesli to za mało, poradź się specjalisty, może potrzebujesz chwilowej
pomocy farmaceutycznej.
7. Powodzenia!!!
nirwana7@...

Mi pomaga wspominanie najlepszych momentów mojego dzieciństwa i zapisywanie
tych chwil dla potomnych. Właściwie robię prezenty z tych fragmentów wspomnień
i wysyłając do rodzeństwa i znajomych kartki urodzinowe zawsze dołączam
jakiś zabawny fragment z naszego wspólnego życia, np. Jakim dzieckiem
była moja młodsza siostra albo brat, co robili gdy nie chcieli jeszcze
spać, albo jakie mieli powiedzonka, kiedy zaczęli chodzić albo mówić,
jakie zrobili na nas pierwsze wrażenie gdy przyjechali do domu ze szpitala.
To ważne, żeby im to powiedzieć, a jednocześnie pomaga nam. Teraz jestem
za granicą i mam tak zwany \"home sick\" i marzę, żeby zwyczajnie
usiąść z mamą w kuchni, lepić z nią pierogi, albo czyścić świeżo zebrane
grzyby, albo choćby przebierać kasze. To niesamowite jak niewiele nam
potrzeba do szczęścia. Ostatnio pomogło mi jedno przytulenie zupełnie
nieznanej mi osoby. Ktoś kiedyś napisał : \"żeby moc oddychać potrzeba
nam 4 uścisków dziennie, żeby przeżyć dzień 8-iu, a żeby się jeszcze rozwijać
- 12-u dziennie.\ "Każdemu tego życzę!
aretka@...

Sztuka. To mój pomysł. Oddać się jej, poświęcić jej choć na parę chwil
całą duszą, sercem i umysłem. Pożytki są oczywiste i niebagatelne. Działa
w dwie strony. Można albo podziwiać, delektować się arcydziełami, lub
tez samemu poćwiczyć mózgowe zwoje w kreatywności. Możliwości jest wiele.
Przelać myśli zbolałej duszy na papier, lub poprzez przenikliwy głos...Sztuka
ma wiele imion, a każde z nich niesie ze sobą terapeutyczne właściwości,
mogę przyrzec! Zagłębić się w poezję, to jak przenieść się do innego świata.
Czytając książkę i śledząc losy jej bohaterów, lepiej i dosadniej poznajemy
siebie, inaczej spoglądamy na nasze życie, a o to przecież chodzi w walce
z chandrą i depresją. Muzyka ma moc i może pochłonąć do tego stopnia swą
doniosłością i patosem, ze nasze przyziemne problemy wydają się błahe.
Upajając zmysły malarstwem ćwiczymy struny naszej duszy, zdobywamy nowe
doświadczenia w walce z naszymi uczuciami i emocjami, a to bardzo ważne.
Również oglądając ambitne filmy można nauczyć się patrzeć na swe problemy
z dystansem, nauczyć się żyć nieco inaczej, lepiej. Myślę, że ludzie dzielą
się na nieszczęśliwych i tych co maja kulturowe hobby. Nie trzeba mieć
talentu. Tu nie ma krytyki. W tańcu i śpiewie, nawet nieco nieudolnym
nuceniu pod prysznicem można wyrazić wszystko i oczyścić umysł. A to rozjaśnienie
pomoże nam stawić czoła prawdziwym problemom, a zapomnieć i zbagatelizować
te nieistotne. Trzeba sobie uświadomić, że każdy ma problemy, każdy kiedyś
znajdzie się na życiowym zakręcie. To nie boska kara, w życiu jest czas
na wszystko, fortuna kołem się toczy. Gdyby nie przygnębienie, nie czulibyśmy,
co to euforia i szczęście!!!:)Wszystko w naszych rękach. Raz żyjemy, nie
warto marnować chwil na szukanie dziury w całym i ciągłe analizowanie
swego życia i wyimaginowanych, wyolbrzymionych zmartwień. Myślę, że żyje
się dla innych. Gdy wyzbędziemy się egoizmu, pryśnie też nieszczęście.
Zróbmy cos dla innych, liczą się nawet najdrobniejsze gesty. Wejście na
te stronę to pierwszy krok, ale najważniejszy. Wierze w naukę (studiuję
farmacje) i wiem ze Deprim jest lekiem skutecznym. Wiem też, że sport
ma działanie podobne. Ale on już nie dla wszystkich, a cena ziołowych
leków przeciwdepresyjnych jest przystępna. Szczęście samo nie przychodzi,
trzeba trochę wysiłku i czasu. Mi się udało. I wiem ze WARTO!!!!:)))Bo
"w życiu piękne są tylko chwile ". I choć nauka jest mozolna,
trzeba spróbować chłonąc je wszystkimi zmysłami, poczuć świeży smak malin,
urzekający zapach konwalii, usłyszeć przejmujący śpiew Bjork, Nosowskiej
czy kogokolwiek, pogłaskać mech, wyobrazić sobie życie w niebiańskim Śródziemiu
Tolkiena
Masa pomysłów. Warto wcielić w życie. JA SIE NIE ZAWIODŁAM!!!!
vampiresdoexist@...
Weź głęboki oddech, stań przed lustrem, popatrz uważnie i pomyśl: jakie
mam piękne oczy i usta jestem zadowolona/y potrafię marzyć, w życiu są
piękne chwile i muszę je pielęgnować i ciągle do nich powracać, to takie
przyjemne uczucie. No teraz nic nie jest straszne, przecież jestem.
studentkpsw@...

Sposób trochę męczący na początek , ale skuteczny na końcu :)
Zakasać rękawy i wziąć się za generalne porządeczki w całym domu , w każdym
kącie, szafce, półce... Niech najmniejszy pył nie ujdzie twej uwadze.
Potem wszystkie gromadzone szpargały, wycinki i różne niepotrzebne przedmioty,
które tylko zagracają niepotrzebnie spakować i wyrzucić. Zrobi się więcej
miejsca :) Wywietrzyć w czasie sprzątania, przebrać pościel i na pole
z nią na największy mróz :) My sobie wtedy herbatkę z cytyną i miodem
:) Żadnej czekolady, potem będziemy mysleć o kaloriach, a po co, to ma
być poprawa humoru a nie kolejne zmartwienie. Weżmiemy duży jogurt, mieszankę
suszonych owoców, dużo orzechów i do wanny nalejemy wody z dużą ilością
soli, może być nawet kuchenna i wtedy dodatkowo jeszcze płyn do kąpieli,
cicho niech gra radyjko i koniecznie książka lub lekka gazeta. Gorąca
kąpiel, herbata, przegryzka i lektura... a potem do łóżeczka i do wywietrzonej
pościeli hmmmmm. Śpi się jak niemowlę, a rano lekko i przyjemnie, bo porządek
jest, ładnie pachnie i wypoczęci jesteśmy, a kalorii mniej...... Sama
radość, wtedy robimy sobie nagrodę i małe zakupy, nie przesadzajmy mają
być małe, a przyjemne... Powodzenia , ja wypróbowałam:)))
renata71@...

Ja,kiedy dopada mnie chandra, kupuję sobie jakiś ciuch lub poprostu coś.
Czasami wydaję na to ostatni grosz, ale warto. Bardzo pomaga mi też rozmowa
z przyjaciółką. I choć nie mam łatwego życia, staram się korzystać z niego
tak, jakby każdy dzień miałby być ostatnim. Wiem z własnego doświadczenia,
że Deprim jest bardzo skuteczny i nieszkodliwy. Polecam!
Ala z Płocka

Przygnębienie, czy też chandra, a może depresja? Granica między stanami
jest płynna. Chciałabym na własnym przykładzie pokazać, co robić, gdy
kolejne stany, nierzadko niezależne od konkretnej przyczyna, nawiedzają
nas. Czasem tak nagle, niespodziewanie, że nie sposób się przed nimi obronić.
Od dziecka borykam się z huśtawka nastrojów, od niewyobrażalnej radości,
euforii po czarną rozpacz, smutek, lęk. A, że dzieje się tak od najwcześniejszych
lat mojego życia po dziś dzień (mam 35 lat), to nauczyłam się z tym żyć
i wiem, że można nawet być szczęśliwą/ym. O ile z przygnębieniem, apatią,
obniżonym nastrojem można probować dać sobie radę samemu, to w przypadku
permanentnej "niemocy", lęku, strachu, myślach samobójczych,
jest tylko jedno radykalne wyjście: natychmiastowa pomoc psychiatryczna.
Tu dzisiaj farmakologia czyni cuda. Pomaga wyjść z największej opresji,
a później... już tylko od nas zależy, jak poradzić sobie z naszym, jakże
krótkim przecież, ŻYCIEM. Czyli krok pierwszy. Dano nam przecież tak niewiele
czasu, życie to ruletka. Nie każdy przecież młody może powiedzieć, że
będzie stary. Szczęśliwi więc STARZY, co mogą powiedzieć, że byli młodzi.
Wychodząc z tego założenia, wiedząc, że czas jest policzony, wykorzystać
go maksymalnie i jak najlepiej. Przeżyć tyle dobrego, ile tylko pozwoli
nam czas. Stan przygnębienia, apatii nie daje możliwosci pełnego i świadomego
wykorzystania CZASU. APATIA-blokuje nas. Tracimy cenne sekundy życia.
Nie odczuwamy w tym czasie radości będąc w najpiękniejszych nawet miejscach
świata. Nie reagujemy emocjonalnie, nie dostajemy gęsiej skórki na koncercie
fortepianiowym Mozarta. Jesteśmy ubożsi o cały okres trwania marazmu.
UŚWIADOMIENIE sobie straty wypływającej z niemożności przeżywania wszystkiego
co piękne, dobre, wzbogacające nas, bo przecież musimy cały czas i siłę
poświęcić na trwanie w APATII. Popularne dzis "miec doła" to
brak marzeń, brak autorytetów, niechęć do samorozwoju. To trwanie w stagnacji,
bierność. A czasu tak niewiele. Sposób na CHANDRE-uzmysłowienie sobie,
ile CHWIL bezpowrotnie tracimy trwając w niej, a później pozbywając się
niej. A można by w tym czasie: kochać się, zwiedzać zamki, pałace, klasztory,
jeździć latem na lodowcu na nartach, słuchać Wagnera, Chopina albo Techno
(jak kto woli) albo szkolić się , uczyć, by bylo na to wszystko nas stać.
Asia, lat 35, Gdansk

Przebywać między ludźmi , często się śmiać i nie zapominać, że tylko
święty spokój nas uratuje
amelka27@...

Mój wypracowany sposob na pozbycie się przygnębienia jest kilkuetapowy:
1. krótkie ćwiczenia fizyczne np. aerobik w rytm muzyki najlepiej do "drugich
potów", a następnie
2. 15 minutowa kąpiel w wannie wypełnionej pachnącą pianą (najlepiej z
płynu do kąpieli o zapachu tataraku),
3. relaksujący masaż stóp i nie tylko (najlepiej w wykonaniu ukochanej
osoby) przy muzyce klasycznej w aranżacji rozrywkowej np. Andre Rieu.
Polecam!!! Efekt murowany!!! nanoo2002@...

Mój pomysł dotyczy szczególnie osób, które wykonują tzw. prace biurowe
(tony papieru, podań, pism przerzucanych tam i z powrotem) i mają wrażenie,
że nie widać efektu ich pracy. Proponuję wykonać coś "namacalnego":
weź stare krzesło lub taboret, oszlifuj papierem ściernym i pomaluj jak
najbardziej kolorowo. Na zakończenie polakieruj. Zmęczyłaś(eś) się? Pewnie
tak, ale czujesz się o wiele lepiej. Popatrz na efekt swojej pracy. Suuuper!
dzidkao@...

Mnie pomaga bardzo spotkanie w miłym towarzystwie, zaproszenie ulubionej
koleżanki, przyjaciół lub kogoś, w towarzystwie kogo czujemy się dobrze.
No i rozmawiajmy o miłych rzeczach, śmiesznych, śmiech to jest "to".
Pozdrawiam Ala

1. Zrób sobie ciepłą kąpiel przy blasku świec. Użyj olejku eterycznego
lub tradycyjnych do kąpieli (duzą frajdę sprawia kąpiel w pianie, przeznaczonej
dla dzieci (świetnie pachną, dodatkowo pielęgnują skórę, daja poczucie
radości dzieciństwa).
2. Włącz ulubioną muzykę.
3. Porozmawiaj z kimś kto Cię rozumie (choćby przez telefon).
4. Znajdź ulubiony wiersz.
5. Idż do kina, teatru, na wystawe
6. Idż na spacer do parku lub na alejkę z drzewami. Postój pod drzewem,
które Ci się spodoba (bardzo dobre oddziaływania ma brzoza, dąb, grab,
jesion).
7. Narysuj swoje uczucia, namaluj, wydrzyj z kolorowych papierów (może
byż również gazeta), ulep cos z plasteliny, gliny, dowolnego materiału,
przy zastosowaniu wybranej przez Ciebie techniki.
8. Zjedz kawałek czekolady (!) (zawiera ona tzn. pigułki szczęścia).
9. Ugotuj swoja ulubioną potrawę i zjedz choć troche.
10. Kup sobie prezent. (Postaraj się nie zrujnować domowego budżetu).
11. Idż do fryzjera (działa zarówno w przypadku pań jak i panów).
12. Kup dobry kosmetyk.
13. ZmieN kolorystykę własnych strojów na jasną lub kolorową (daj odpocząc
czerniom i popielom, barwom ciemnym i trudnym do określenia.
14. Zastanów sie, może możesz zmienić coś w swoim pokoju czy mieszkaniu,
dodac troche koloru, przestawic meble, coś uporządkować, coś wyrzucić
- wpuści to światło i powietrze do miejsca, w którym żyjesz.
15. Uśmiechaj się do ludzi!
16. Czasem się pomódl lub porozmawiaj z Siłą Wyższą, jakkolwiek JĄ nazywasz.
17. I pamiętaj "KAŻDY DZIEŃ TO NOWA SZANSA", jutro jest nowy
dzień i możesz zacząć Twoje nowe życie.
18. Nigdy nie trać nadziei.
19. Jeśli jest Ci bardzo źle, zawsze możesz napisac na tej stronie, do
ludzi, którzy mieli-mają podobne przeżycia - więc Cię zrozumieją i chcą
pomóc
20. Zadbaj o dobre oświetlenie miejsc, w których przebywasz (jedno górne
światło może nie wystarczyć, dodaj dobre oświetlenie boczne). Depresje
narastają przy braku światła.
21. Zapytaj lekarza czy nie brak Ci witamin i minerałów, w tym także
magnezu.
22. Pij minimum 2 litry wody dziennie.
23. Ubieraj sie stosownie do pogody.
24. Wybierz jakąś roślinę i dbaj o nią. Jesli możesz pomóż na działce
lub załóż własny, choćby niewielki ogródek, nawet w jednej doniczce.
25. Pobaw sie z psem lub kotem czy innym zwierzątkiem.
26. Pobaw sie z dzieckiem, zróbcie cos razem.
27. Zaspiewaj.
28. Zatańcz.
29. Zagraj na dowolnym instrumencie.
30. Zapewnij sobie wystarczającą ilość snu. (pozwól sobie na małą drzemkę
jeśli jej potzrebujesz, wstaniesz znacznie mocniejszy iwszystko pójdzie
szybciej i łatwiej, niż wtedy gdy jesteś przemęczony).
31. Zapytaj znajomych o ich sposoby radzenia sobie z depresją.
32. Zrób własną listę "Odganiaczy chandry" i powieś w łatwo
dostępnym dla Ciebie miejscu, byś módł z niej łatwo skorzystać, jeśli
zajdzie taka potrzeba.
halinkag@...

Powiem tylko sport to zdrowie !!!! Obojętnie w jakiej postaci :-)) Mnie
osobiście pomaga yoga...
Pozdrawiam Anka

Pijąc dobrą i ulubioną herbatę posłuchać relaksującej muzyki.
Zjeść cos lekkiego, a dobrego i lubianego oczywiście.
Porozmawiać z bliską osobą nawet przez telefon.
Wyjść na spacer
ewagra@...

Pomóż KOMUŚ Innemu. Rozejrzyj się wokół siebie, gwarantuję, że niedługo
będziesz szukać, by zobaczyć kogoś, kto potrzebuje pomocy. Nie musisz
poświęcać całego tygodnia,wieczoru, czy nawet godziny, może to byc nawet
drobna przysługa (choćby; pomoc przy przeniesieniu wózka z dzieckiem,
pójście do apteki lub po gazetę (również przy okazji własnych zakupów),
podanie komuś herbaty,.....) sprawi, że:
1. poczujesz sie lepiej, nabierzesz dobrego przekonania o sobie
2. zapomnisz o swoich problemach.
Powodzenia! I trzymaj się! halinkag@...

Spytaj dziecka z czego się tak cieszy każdego dnia... a znajdziesz odpowiedź
:)
muzeczka@...

Witam! Mam na imię Alicja przeszłam depresję, nie obyło się bez leków.
Cieszyłam się jak dziecko kiedy poczułam ulgę w czasie trwania kuracji!
Ale stan depresji powrócił kiedy straciłam kogoś bliskiego. Dziś odnajduje
się w necie - to właśnie jest mój sposób na przygnębienie. Poznaję ludzi
i ich dusze, poznaje ich problemy i wiem, że nie tylko mnie się takie
rzeczy przytrafiają. Wspieramy się razem i jest to bardzo ważne, że kiedy
włączam komputer oni są po drugiej stronie kabla!
Pozdrawiam serdecznie Alicja

Przeczytać książkę "Pod słońcem Toskanii". Nie pooglądać film
- przeczytać! Dłużej trwa miły nastrój.
flehan@...

Znajdź pasjonujące hobby. To obszar działania który jest niewyczerpanym
źródłem pozytywnych emocji (radości,entuzjazmu). Jest to sfera myślenia,czucia
i działania bardzo osobista, usytuowana poza pracą, rodziną. Moją pasją
jest genealogia. Kiedy pomyślę że jest szansa że znajdę w archiwum kolejny
dokument zpodpisem pradziadka... wyciąga mnie to z najgłębszej depresji.
plohocka@...

Wysiłek fizyczny, najlepiej piesze wędrówki po górach.
majabojko@...

Sposobów może być wiele, jednak do każdej osobowości pasuje inna metoda.
ja miewam różne apatie, czy przygnebienia, na ogół jestem osobą towarzyską,
ciekawą świata, jak balsam działa na mnie spotkanie z przyjaciółmi, ze
znajomymi, wyjście gdzieś z domu, np. jakiś pub, czy kino lub teatr. Jeżeli
nie mam ochoty na spotykanie się z ludźmi, to wtedy dobre ziółka, ciekawa
komedia, koc i bliska mi osoba, w której mam wsparcie. Można także udać
się na spacer, albo pobiegać po sklepach, nawet nie wydając fortuny. nieraz
kupno fajnej szminki czy niedrogiej bluzki pomoże nam odreagować. Jeżeli
ktoś lubi pływać polecam basen, można tam poznać wiele ciekawych ludzi,
a poza tym odprężyć się np. w jakuzzi, czy po basenie w saunie. Nie zapominajmy
także zimą o witaminkach, które wspomogą nasz organizam. powodzenia. Acha,
jeżeli nie mamy z kim porozmawiać to wejdźmy jeszce na czata. ubaw gwarantowany.
monia_kozin100@...

Przytul się! Do ukochanej osoby, do ulubionego zwierzątka, oby tylko
to nie była poduszka przytulana w samotności;-)

Porozmawiaj z lekarzem. Chociaż ten człowiek w białym kitlu nie jest
Tobą - daj mu szansę, żeby Ci pomógł! On się tym zajmuje nie od dziś -
jest w stanie naprawdę wiele dla Ciebie zrobić!

Zastosuj DEPRIM na poprawę samopoczucia. Leki takie jak DEPRIM nie uzależniają,
nie powodują efektów ubocznych, nie są drogie, nie usypiają, nie... Czy
naprawdę potrzebujesz jeszcze więcej argumentów, żebyś mógł sobie pomóc?

Przypomnij sobie ulubioną lekturą, obejrzyj ulubiony film. Może to niepoważne,
ale bohaterowie ulubionego filmu czy książki mogą Ci czasem więcej dać
niż ludzie "z krwi i kości". Oczywiście, nikt nie odradza Ci
kontaktów z przyjaciółmi czy rodziną, ale nie wstydź się jeżeli umiesz
spędzić miłą chwilę ze Słoniem Trąbalskim albo Czterema Pancernymi i Psem.

3 X W - Wyłącz komórkę, wyłącz laptopa, wyjedź za miasto. Rozejrzyj się.
To zielone zjawisko z liściastymi wypustkami - to jest drzewo, a całe
ich mnóstwo to las. Kiedy ostatnio beztrosko spacerowałeś po lesie? Piętnaście
lat temu? A może jeszcze dawniej. Spróbuj...

Życie może być piękne.. nawet bez pieniędzy. Takie rzeczy jak słońce,
śpiew ptaków, uśmiech, błękit nieba - nic nie kosztują. Popatrz na życie
z tej strony! Przyroda to wielka nauczycielka życia. Naprawdę można się
od niej nauczyć wiele pożytecznych rzeczy. Szczególnie optymizmu i wiary
w zmianę na lepsze.

Wsadź na nos różowe okulary. Zepsuł się zlew!? Znakomicie - wreszcie
przerwa w zmywaniu garów. Na dworze leje od kilku dni!? Fantastycznie!
Świat w deszczu ma niezrównany zapach! Skończyła Ci się kasa!? Super!
Wreszcie koniec głupich wydatków! I tak trzymać! Optymizm zawsze był drogą
do sukcesu!!! Wierz we własne siły!!!

Zajrzyj do akwarium. Czy zdajesz sobie sprawę, jak fascynujące wydarzenia
rozgrywają się we wnętrzu akwarium? To bardziej wzruszające od wenezuelskiego
romansu i bardziej trzymające w napięciu niż "Stawka większa niż
życie"! Oczywiście zakładając, że w akwarium jest woda, a w wodzie
pływają rybki.

Pamiętaj o jednym!
Pamiętaj, że powrót do dobrego samopoczucia wymaga pracy. Nie da się za
jednym zamachem nadrobić zaległości z chandry. Do dobrego nastroju powraca
się systematycznie, regularnie, drobnymi kroczkami. Regularnie i aktywnie
pracuj nad samopoczuciem. |
|
|
Ta lista jest absolutnie otwarta.. Zachęcamy wszystkich internautów
do pozostawiania własnych, wypróbowanych metod na pozbycie się dłuższego
przygnębienia.
Wszystkie (no, prawie
wszystkie) rady będą tutaj tolerowane.
Pamiętajcie - skuteczna
metoda nigdy nie jest ani głupia, ani nierealna, ani niewarta powtórzenia!
Autorzy najoryginalniejszych pomysłów
kuracji otrzymają cenny upominek od firmy LEK POLSKA.
|
 |
|