Domowe sposoby
na przygnębienie
 

Domowe sposoby na przygnębienie

Przygnębienie zdarza się każdemu z nas. To normalna reakcja na zmiany, które zachodzą w naszym otoczeniu albo w nas samych. Sytuacja się komplikuje, gdy przygnębienie ma charakter długookresowy. Może wtedy prowadzić do poważnych perturbacji, zarówno w domu, jak i w pracy...

ZMIEŃ NASTAWIENIE

Często zdarza się, że problem leży w Tobie. Aby to zmienić - sam musisz się zmienić! Nic nie zrobi się samo! Patrz w przyszłość z optymizmem! Wiemy - czasem optymizm jest bardzo "deficytowym towarem", ale postaraj się przynajmniej go poszukać. Pomyśl o czymś miłym, sięgnij po coś, co sprawia Ci przyjemność...

Trzymasz w rękach klucz do zmiany samopoczucia. Musisz go tylko przekręcić! Zmienić nastawienie do życia!

budzić się 15 minut przed czasem, mieć ten czas na zebranie myśli, na oddalenie od siebie "zaszczucia życiem".

drozd@...

Mam przeszczepione serce. Dopadły mnie różnego rodzaju depresje, lenistwo, nerwowość wzrosła itd. W hiszpani podpatrzyłem sposób na fajne życie Anglików. Otóż przyjeżdżają autami kempingowymi na zimę do hiszpani, auto stawiają nad brzegiem morza i np. łowią ryby. Jak znudzi im sie miejsce to odpalają auto i dalej w drogę. Zrobiłem to samo. Kupiłem auto kampingowe(camper) i niedługo pakuje sprzęt i w drogę. Wrócę mimimum za pół roku. To samo można robić w Polsce. Można pojechać np. Vanem. W podróż dwu, trzy dniową. Na pewno przyjedzie się rozluźnionym i spokojnym. Pojechać na "chybił trafił". Są w Polsce takie miejsca ciche z dala od ludzi, gdzie słyszy się tylko ptaki. Uważam, że dwa, trzy dni w ciszy i spokoju pomogą. W głuszy zrobić samemu jedzenie, zjeść na małym stoliczku lub na pieńku, napić sie kawki pod drzewem rozłożyć koc popatrzyć na niebo itd. Nie mogę się doczekać wiosny. Po takim seansie tylko będziecie czekać na następny weekend, a na kolejnym wypadzie wznieśiecie toast "zdrowie gościa, który dał nam tem pomysł"- czyli moje.

Pozdrawiam.

Darek

Systematyczna, dostosowana do wieku i stanu zdrowia, aktywność fizyczna (co najmniej 5 dni w tygodniu, a najlepiej codziennie) przynosi poprawę samopoczucia psychicznego i fizycznego. Sam to zastosowałem będąc w fatalnym stanie psychicznym i fizycznym. Ważne co, jak i kiedy jemy. Jak najmniej mięsa czerwonego, najlepiej nie słodzić i nie jeść potraw smażonych. Nie jeść późnym wieczorem - to wpływa na jakość snu i wypoczynku. To wszystko zastosowałem i po 1,5 roku pozbyłem się myśli samobójczych, ze 103kg mojej wagi (przy 169 cm wzrostu) pozostało 69kg, pozbyłem się niektórych dolegliwości, poprawiłem relacje z żoną. Nie zawsze jest idealnie z moim samopoczuciem i nie zawsze idealnie przestrzegam dietę ale wiem co jest ważne. Systematyczny wysiłek fizyczny pozwala dotlenić mózg, poprawić krążenie a jaki ma to wpływ dalszy to już wiedzą lekarze (mądrzy lekarze - bo są też mniej mądrzy). Ufać także samemu sobie. Porady niektórych lekarzy w stylu: to po co pan sie stresuje?; lub: odchudzić się; lub: dieta...; lub: więcej ruchu; przynoszą raczej dalsze poczucie własnej niskiej wartości. Dobrze jest poznać trochę mechanizmów rządzących naszym organizmem i moc psychiki. Pomogli mi w tym psycholodzy i ja sam.

Powodzenia! Pozdrawiam.

wacpor@...

Mój pomysł na obniżone samopoczucie to gorąca kąpiel w pachnącym płynie, poleżenie w wannie to takie oczyszczenie się ze złych myśli, które gnębią. Po kąpieli oczywiście wtarcie w skóre balsamu.

janeczek@...

Pomaga mi:
kakao, piosenka "Podaruj mi trochę słońca" Bemibek i porządny wysiłek fizyczny: taniec albo długi, szybki spacer. Mieszkam w mieście, ale to nie przeszkadza. Pakuję plecak i idę przed siebie, koniecznie wyprostowana i z głową wysoko uniesioną do góry. Mam zasadę: im gorzej mi, tym wyżej trzymam głowę:-)

kreska_19@...

To trudne nawet dla mnie ale zróbcie to - na chwile zapomnijcie o gonitwie za pieniądzem, filmach w telewizji, samochodzie. Popatrzcie na chmury i popłyńcie razem z nimi w dawno zapomniane marzenia. Bo gdzie jest powiedziane, że za późno na marzenia? I uwierzcie, że można, że się uda, że dacie radę ..... I SPEŁNI SIĘ !! Spełni tak jak mnie się spełniło. I nie wstydźcie sie marzyć pamiętając wszakże, że na marzenia trzeba uważać bo mogą się spełnić.

Życzę optymizmu i wiary w siebie.

w1w2@...

Ja miałem depresję, spowodowaną utratą pracy, a może raczej trudnością w znalezieniu pracy. Kłopoty finansowe... to wszystko mnie załamało. Mnie pomaga wyjazd za miasto, na tzw. "działkę" bez laptopa, telefonu, bez mediów, biorę ze sobą tylko swoją ulubioną muzykę, która przypomina mi dobre momenty. Także praca, robienie czegoś kreatywnego - ja zacząłem pisać i nagrywać muzykę, gdy to robię, zanurzam się w muzyce, nie myślę o niczym innym, tylko skupiam się nad tym jak najlepiej zgrać ze soba poszczególne sekcje, żeby muzyka odzwierciedlała najlepiej jak to tylko możliwe mnie i to co w danej chwili czuje.

netcon@...

Mój sposób na depresję:

Z opresji, depresji, ratuje mnie BÓG.
Z pokorą, dziękczynnie, padam Mu do nóg.
I proszę, proszę...
Dostaję radość zupełną lub po trosze
dzieloną po dniach.
I choć smutek przeżywam jeszcze w snach,
to ranek przychodzi z wierszem,
więc piszę wyznania najszczersze.
Tulę je do siebie cichutkie strofy
i niosę w dobre słowa i przeświadczenie,
że bardzo kocham
życie.
Wtedy dostaję do rąk różę
i choć ma się na burzę,
na mróz i śnieg,
ja ufna różę trzymam
i deprim
na malinowy sad,
w którym kwitnie nadzieja.

Henryka.[...]@poczta.onet.pl

Przebywanie z ludźmi pozytywnie nastawionymi do życia, jest zaraźliwe! Sprawia,że mam siły do życia.
Negatywnie emocje niestety też są zaraźliwe, więc:
Staram się unikać ludzi wiecznie niezadowolonych ze wszystkiego, czarnowidzów, malkontentów, zgryźliwców, plotkarzy. Może nie mam wpływu na pogodę, ale mam wpływ na to jacy ludzie są moimi przyjaciółmi i z kim spędzam wolny czas.

moszustowicz@...

W takich chwilach wsiadam na rower, idę popływać lub koszę trawnik .Jeśli to zawodzi kładę się ,puszczam nostalgiczną muzykę i płaczę aż zasnę. Rano jest lepiej, może nowe pomysły na przetrwanie przyjdą z nowym dniem!

wierzbinska@...

Góry, góry i jeszcze raz góry!!! Zwłaszcza jesienią. Wtedy często zdarzają się smutne szare dni apatii i przygnębienia - wpływ pogody? Możliwe. Moim lekarstwem na takie stany są piesze wędrówki po górach w towarzystwie ukochanej osoby. Jesienią lasy mienią się wspaniałymi kolorami, w górach rozciągają się piękne widoki. Zdobycie szczytu daje ogromną satysfakcję. A że nogi bolą, że pot zalewa oczy? To nic. Po powrocie do domu długa, relaksująca kąpiel, potem miły wieczór przy świecach. Zawsze pomaga!

wlowas@...

Wyjazd z ukochaną osobą na wypoczynek w wybrane przez nich miejsce.
Lektura Waszej reklamy preparatu DEPRIM, uświadamiająca, że przygnębienie, apatia to nie tylko mój problem, problem, którym muszę się zająć, a nie czekać, że sam minie. Mam nadzieję, że DEPRIM rzeczywiście poprawi mój nastrój.

gonia_eryk@...

Miło mi jest, że mogę wyrazić swoją opinię na temat przygnębienia, które chyba dotyka już większą część społeczeństwa. Ja jestem w okresie, kiedy to się miewa różne nastroje. Kiedy dopada mnie apatia to włączam \"żywą\" muzykę, dzwonię do miłych przyjaciół, jem słodkie smakołyki, w tym gorzką czekoladę, batony \"Corny\"-NESTLE, włączam sobie nagrany ulubiony jakiś film - np.\"Nigdy w życiu\",\"Zróbmy sobie wnuka\", \"Pogoda na jutro\" itp. Chętnie, gdy nie biorę leków wypiję wtedy lampkę koniaku lub czerwonego wina. Natomiast, gdy czuję się poddenerwowana i nie chcę robić otoczeniu przykrości zaraz sięgam po magnez z wit. B6. Parę tabletek zmienia moje samopoczucie

Chciałabym przeczytać, jak inni sobie radzą z powyższymi problemami. Życzę wszystkim wspaniałego zdrowia i uśmiechu, który jest odzwierciedleniem naszego samopoczucia. Z pozdrowieniami

urszula_...

1. Zwolnij tempo w pracy i w domu poprzez rezygnację z niektórych obowiazków (wykonuj tylko te, które trzeba zrobić teraz, a pozostałe odłóż na jutro, lub inaczej rozplanuj).
2. Chciej znaleźć własna metodę na pozbycie się przygnębienia, która da ci odprężenie, a także wyciszenie np:a) możesz, a nawet powinieneś oglądać film komediowy, b)posłuchać relaksacyjnej muzyki, lub takiej, którą lubisz; weź kąpiel w eterycznych olejkach, która rozluźni cię i napełni energią; idź na spacer wśród pól i łąk zielonych zielonych i inne metody(nic tak nie działa kojąco jak przyroda).
3. Możesz także na przygnębienie wymyślić coś do zjedzenia smacznego kurczaka z ryżem i warzywami, owoce, warzywa, pieczywo, którego jest bardzo dużo do wyboru, lub zafundować sobie ciacho i kawę ekspresso ze śmietanką, albo lampkę dobrego wina(czerwonego). Musisz sam chcieć sobie pomóc! Jeśli zawiodą Twoje sposoby i książkowe to zwróć się o pomoc do kogoś nawet z sąsiadów, jeśli nie masz rodziny, a wstydzisz się iść do specjalisty.

POWODZENIA! Nie daj się przygnębieniu-zbyt piękne jest życie(pomimo wszystko), aby tego nie dostrzec

bjoanna@...

Trudno pozbyć się przygnębienia, gdy się je ma zapisane w genach. Próbuję różnych sposobów i wciąż poszukuję nowych. Każde przygnębienie jest inne i co innego na nie działa, ale zawsze największą satysfakcję i zadowolenie sprawia mi wysiłek intelektualny i jakaś forma małej twórczości. Coraz częściej tego właśnie mi brakuje - inwencji i zapału. Z wiekiem tęsknię za młodzieńczymi ideałami i tą naiwną wiarą, że każdy jest niepowtarzalną indywidualnością. Coraz częściej łapię się na tym, że prawdziwą przyczyną wszelkich smutków są nierealizowane marzenia, lub odkładanie ich na później. Gdzieś po drodze zabrakło odwagi i wiary, a z wiekiem wiotczeją mięśnie i zakorzenia się zgorzknienie. I dochodzę do wniosku, że trzeba działać! Ciekawe hobby i zajęcie mózgu ciekawymi kwestiami! I kilka życzliwych osób, które utwierdzą, że to ma sens. A może dodać do tego wreszcie odwagę bycia próżnym i egoistycznym?

xarka@...

Dzięki wszystkim, którzy napisali te kilka słów jestem właśnie w stanie trudnym do określenia, ale, może uśmiech zagości, może serce się ruszy przeczytałam to i jest mi lepiej. Dobre słowo drugiej osoby doją szanse na przetrwanie. Wspierajmy się słowem.
Może pomimo wszystko nie jest tak źle. Ludzie są również w porządku.

danuta185@...

Mój sposób na przygnębienie to przede wszystkim jak najdłuższy spacer i to jak najdalej za miasto. Nieważne, czy jest to wiosna czy lato, zima, czy jesień. Każda pora roku ma w sobie coś fascynującego. Najważniejsze jest właśnie to, żeby chcieć i starać się to znaleźć. Warto przyjrzeć się z bliska gałązce drzewa, źdźbłu trawy, wędrującemu \"robaczkowi\" czy nawet zwykłemu kamykowi na drodze. Popatrzeć w górę, ileż ciekawych rzeczy się tam dzieje, świeci słońce, czy przesuwają się chmury po niebie w jakże przeróżnych kształtach, zastanowić przez chwilę jak cudownie to wszystko zostało skomponowane. Popatrzeć przed siebie ,w dal, pomyśleć: ciekawe co tam jest za horyzontem, co teraz tam ciekawego dzieje się. Wciągnąć głęboko powietrze, jakże inne, czyściejsze jest właśnie tam za miastem, za wsią....jaki piękny jest ten świat. Kontakt z przyrodą jest cudowny...Oczywiście najlepiej iść z bliska sercu osoba i czuć jej bliskość, po prostu pomilczeć, odpocząć od zgiełku dnia codziennego, komputera, telewizora, telefonów itp. Ale można zabrać ze sobą również psa, z nim tez można porozmawiać, na pewno nas zrozumie, przecież pies to największy przyjaciel człowieka, a i jemu na pewno będzie przyjemniej na spacerze niż w czterech ścianach...\"iść, ciągle iść, w stronę słońca...\" i starać się myśleć pozytywnie, chociaż na tą chwilę zostawić troski daleko za sobą.:)))

kry.nia@...

"Są sprawy, które wystarczy tylko tknąć i same układają się w pożądanej konfiguracji; inne trzeba mocno chwycić w garść i poustawiać na właściwych miejscach\" (E.M.Remarque \"Gam\")

Czasami właśnie tak trzeba, stanąć twardo na ziemi i zrobić porządek: w emocjach, w uczuciach,we wszystkim; dokonać \"rachunku sumienia\", oddzielić rzeczy ważne od nieistotnych i przestać się zadręczać. NIE DA SIĘ ŻYĆ W CHAOSIE. Każdy z nas ma w sobie dosyć siły, tylko nieraz brakuje mu bodźca, iskry, która pozwoli na nowo uwierzyć w siebie i sprawi ,że zechce się żyć inaczej, nie krzywdząc siebie i bliskich. Mamy jedno życie i warto o nie walczyć. Nie może nam zabraknąć odwagi, bo po złym czasie nadchodzi lepszy, tak jak po burzy słońce.

irenka8@...

Jeśli to tylko możliwe, pozwala czas i minimalne choć fundusze - wyjazd poza miasto. Choćby na 2 dni. Bez telewizora, najwyżej radio, i to słuchane tylko rano, po przebudzeniu się. I ruch, aż do zmęczenia: wędrowanie po górach, niekoniecznie wysokich, mogą to być nawet małe wzniesienia, zalesione pagórki; jazda na rowerze. Dla mnie pęd wiatru we włosach, krajobraz mijany po drodze, świadomość, że to ja jestem siła sprawczą tej chwili - bo to ja siedzę na tym rowerze, to ja wybieram trasę, to ja przeżywam piękno świata mijanego w ruchu. Niewiele się może z tym równać! Człowiek jest wtedy jak gąbka, która wchłania tyle pozytywnych emocji, przesiąka cudownym, uzdrawiającym zmęczeniem, gromadzi zapierające dech widoki (bo takimi są i panorama Gór Stołowych, i pasąca się krowa, która tak potrafi spojrzeć swoimi wielkimi, wilgotnymi oczami..), pęcznieje aż od radości - radości z tej chwili, z tego dnia, z tej pory roku, z tego czasu w życiu..Radości w ogóle z istnienia....I zdjęcia! Konieczne są zdjęcia, które się potem ogląda wiele razy, wracając do tamtych chwil...i wtedy, bezwiednie, wraca się do tamtych emocji, do tamtej radości, uwalniając z \'pamięci organizmu\' to, co się tam wówczas wdrukowało...

w.wiol@...

Ja zawsze mówię nigdy nie jest tak źle, mogło by być gorzej. Kiedy mnie coś wkurza idę na długi spacer bez względu na pogodę. Naprawdę to działa. I jeszcze jedno trzeba się nauczyć śmiać z samego siebie.

h_g@...

Aby nie być -przygnębionym- \"przybitym do muru\" należy:

ZMIENIĆ COŚ W SOBIE-TAK,ABY NIC SIE NIE ZMIENIŁO.
TO ŁATWE NIEMOŻLIWE,TRUDNE-WARTE PRÓBY.

Żadne rady i porady koleżanek, przyjaciółek-tu nic nie zmienią, nie pomogą-gdy SAMI W SOBIE-SIEBIE NIE ZMIENIMY.

Nie ma:Cudownej i Uniwersalnej Definicji.Każdy musi indywidualnie -Zmienić:-To \"Coś\" w sobie.

Jednym poprawi nastrój :Tort orzechowy, innym wyjazd na parę dni w góry, a innym wystarczy odrobina samotności w parku. Tu nie można użalać się, poklepywać po ramieniu nad Przygnębieniem-Stresem drugiej osoby - pocieszając ją, bo to i tak przynosi krótkotrwały rezultat. Potem wraca niczym bumerang-często ze zdwojoną siłą to co nas \"Przygniata\".

Dlatego: Należy zmienić -Coś w sobie. Coś takiego, że sami siebie zaczniemy lubieć, zaczniemy sobie się podobać, zaczniemy być postrzegani przez naszych znajomych, dzieci, męża, przyjaciółki-jak zupełnie INNA OSOBA.

Dlatego nie obawiajmy się -Z M I A N-

Zmian w swoim sposobie: Ubierania, Zachowania, Robieniu prostych czynności domowych-takich jak: Wspólne śniadania, kolacje. A dlaczego by nie zapalić-aromatyzowane świece, czy kadzidełka przy wspólnej kolacji? A kto nam to zabroni? Kto powie, że nie wolno? Czy tylko od Święta kobieta ma dostać kwiaty? A jeśli nawet-sami sobie kupimy co pewien okres bukiet pięknych róż -włożymy do wazonu na stole przy kolacji? Czy nie będzie nam miło i naszym domownikom?

Nie wydamy się śmieszni w oczach naszych najbliższych-a jedynie TU ZADZIAŁA ZASKOCZENIE (miłe). Zaskoczenie i podziw w oczach tych, z którymi jesteśmy, których kochamy.

Zmiana-Tego nam potrzeba, ale taka zmiana-BY NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO-w naszym domu rodzinnym, nasze pracy.

Zaskoczmy samych siebie. A to już połowa sukcesu.

Nie musimy-Gór przywracać, aby zostać dostrzeżonym-Wystarczy zmiana u nas samych-a zapewniam - poczujemy się znacznie lepiej i wróci nam - RADOŚĆ ŻYCIA

vikjon@...

Mój sposób na depresje, to wielogodzinne czytanie dowcipów. Gdy zmęczy mnie czytanie
lub nie potrafię zrozumieć słów, oglądam historyjki obrazkowe lub czytam komiksy.
W bezsenne noce powtarzam afirmacje. Gdy za wcześnie sie budzę i jestem zmęczona
\"niedospaniem\" zaczynam planować wydawanie 1 miliona złotych. No i systematycznie
biorę leki przepisane przez psychiatrę.
Mój syn natomiast walczy z przygnębieniem oglądając komedie lub filmy rysunkowe.
Pomaga mu \"Shrek\" i \"Epoka lodowcowa\"

bk58@...

Witam. Jakiś czas temu wpadła mi w ręce ciekawa książka \"Potęga podświadomości\" Murphiego /nie wiem czy dobrze wpisałam nazwisko/ Ona nauczyła mnie pozytywnie myśleć, choć trzeba dużego treningu, aby skutkowało Niestety momenty przygnębienia czasami wracają i niezastąpiony jest wtedy...DEPRIM. Oby życie stało się prostsze, wtedy pewnie tych przygnębień było by mniej Pozdrawiam

kasia_ziol@...

Gdy mnie trafia, to przede wszystkim szukam dla siebie zajęcia, które lubię, które daje mi zadowolenie i satysfakcję i tak np. przesadzam kwiatki (nawet zimą), przestawiam coś w mieszkaniu, choćby to była zwykła zmiana serwetek czy poduszek na sofie, robię drobne porządki, uwielbiam przekładać rzeczy w szafie. Wspaniałym \"lekarstwem w moim przypadku jest też książka - czytam i zapominam o problemach. Najwspanialszym lekiem jest jednak przytulenie się do córeczki (7-letniej).

taner@...

Mam kotka, mały perski kotek, Teodor, milutki, cieplutki, kochany...potrzebuje mieć zawsze pełną miseczkę, otwarty balkon i parę rąk, do których może się przytulić...
On Ciebie potrzebuje...przytul go, zobacz...świat jest taki piękny.. warto żyć i warto kochać, chociażby, takie, małe kotki...

dancik@...

Jest coś takiego jak modlitwa głębi :
1. Usiądź, odpręż się i wycisz.
2. Z wiarą i miłością zwróć się do Boga, który mieszka w Twoim wnętrzu.
3. Wybierz jakieś słowo miłości, którego cicha obecność pomoże ci wytrwać w skupieniu.
4. Ilekroć coś Cię rozproszy, użyj swego słowa- modlitwy, aby wrócić do Pana.
Na zakończenie pozwól, by słowa \"Ojcze nasz\" same rozbrzmiały w Twoim wnętrzu.

Ten rodzaj modlitwy pozwala nabrać dystansu do rzeczywistości.
Powstaje nowa hierarchia wartości - w obliczu wieczności i tego, co naprawdę po nas zostaje, wieloma sprawami nie warto się martwić.

grazmi@...

Mój pomysł, to w którymś momencie krzyk na sama siebie, tupanie nogą (naprawdę tupie!) I prośba do przyjaciół – „Tylko mi nie pozwólcie "upaść"!

No tak, ja ich mam takich prawdziwszych niż prawdziwych. A wiara w sama siebie, podparta i popychana czyni cuda.

www-data@...

Oprócz wspaniałych pigułek jak DEPRIM pomaga MIŁOŚĆ, trzeba się zakochać!!!

annabytom@...

Oderwanie od codzienności może wiele zmienić. Znajdź chwile czasu dla siebie, wystarczy chociażby spacer z przyjazną ci osobą. Trzeba się starać zmienić otoczenie, w którym najczęściej dopada cię przygnębienie.

korawik@...

Połóż na kanapie w okresie jesienno zimowym żółty koc, pij w żółtej filiżance, postaw na stoliku wazon na stoliku z żółtymi słonecznikami. Mi pomaga.

norwegiandawn@...

Postaraj się nie mówić o sobie \"ja jestem przygnębiony\", \"ja jestem smutny, tylko \"przygnębienie jest we mnie, \"smutek jest we mnie. To nie to samo, to wielka różnica. Kiedy \"mnie\" zdarza się zły nastrój, \"ja\" pozostaje niezagrożone, pod warunkiem, że nie będziemy go identyfikować z rzeczami, które powodują nasze cierpienie. A wtedy nie robiąc nic, aby pozbyć się depresji pozostaniemy pełni woli życia, a ona \"depresja\" przejdzie przez nas nie naruszając nas, naszego \"ja\" i zniknie. Pozwólmy tej chmurze płynąć, bowiem im silniej z czymś walczymy, tym większą dajemy temu siłę. Obserwujmy tę chmurę jak przepływa przez nas. Obserwacja siebie - myślę - jest to najlepszy sposób na dotarcie do swojej głębi, na poczucie siebie, a tym samym na uzyskanie spokoju i takiej pewności w życiu, żeby nic nami nie zachwiało. To może i trudne, wymagające wysiłku, ale nie niemożliwe. To, co napisałam, to filozofia znakomitego A. De Mello. Nie jest to doraźny sposób na przygnębienie, ale myślę, że jeżeli zrozumiemy siebie - bo tak naprawdę możemy to zrobić tylko sami - znajdziemy klucz-lekarstwo na szczęśliwe życie. Pozdrawiam

bszyc@...

Mój pomysł. Hmm... Pójście z dzieckiem na bajkę do kina, zjeść wiaderko „popcornu” i wypić dużą colę. Albo pójść z dzieckiem na spacer do parku i pobawić się w stercie suchych liści, pozbierać kasztany i koniecznie wybrać najładniejszy kasztan i włożyć go do kieszeni i w razie potrzeby pocierać go, to odwraca uwagę od chwilowego obniżenia nastroju-naprawdę wypróbowane. Pomaga naprawdę, a coś o tym wiem, gdyż niedawno umarł mój Tato i czułam się dosyć kiepsko, nie mówiąc już o mojej Mamie. A na zimową chandrę najlepiej położyć się na kilka minut w solarium, zrobić sobie profesjonalny manicure oraz zmienić fryzurę np. zafarbować włosy (niekoniecznie na stałe).
Pozdrawiam i życzę powodzenia w zwalczaniu ogarniającego czasami przygnębienia.

kbraszka@...

Sprawić sobie KOTA! Zwierzę jest łatwe w utrzymaniu, właściwie chowa się sam, nie trzeba go wyprowadzać. Tylko głaskać, głaskać i głaskać. Naprawdę uspokaja.

anies77@...

1. Wychodź z domu, i oglądaj świat!!!
2. Powiedz komuś, komu ufasz, ze jesteś przygnębiona.
3. Zrob „plan minimum” zadań na każdy dzień - realny do wykonania, koniecznie musi w nim być, cos co lubisz, co sprawi ci przyjemność.
4. Codziennie poszukaj czegoś pięknego: widoku, muzyki, obrazu, radości innych ludzi
5. Świat jest piękny tylko z Tobą, jesteś bardzo ważna częścią Radości jako całości – nie zapominaj o tym nawet na chwilę!
6. Jesli to za mało, poradź się specjalisty, może potrzebujesz chwilowej pomocy farmaceutycznej.
7. Powodzenia!!!

nirwana7@...

Mi pomaga wspominanie najlepszych momentów mojego dzieciństwa i zapisywanie tych chwil dla potomnych. Właściwie robię prezenty z tych fragmentów wspomnień i wysyłając do rodzeństwa i znajomych kartki urodzinowe zawsze dołączam jakiś zabawny fragment z naszego wspólnego życia, np. Jakim dzieckiem była moja młodsza siostra albo brat, co robili gdy nie chcieli jeszcze spać, albo jakie mieli powiedzonka, kiedy zaczęli chodzić albo mówić, jakie zrobili na nas pierwsze wrażenie gdy przyjechali do domu ze szpitala. To ważne, żeby im to powiedzieć, a jednocześnie pomaga nam. Teraz jestem za granicą i mam tak zwany \"home sick\" i marzę, żeby zwyczajnie usiąść z mamą w kuchni, lepić z nią pierogi, albo czyścić świeżo zebrane grzyby, albo choćby przebierać kasze. To niesamowite jak niewiele nam potrzeba do szczęścia. Ostatnio pomogło mi jedno przytulenie zupełnie nieznanej mi osoby. Ktoś kiedyś napisał : \"żeby moc oddychać potrzeba nam 4 uścisków dziennie, żeby przeżyć dzień 8-iu, a żeby się jeszcze rozwijać - 12-u dziennie.\ "Każdemu tego życzę!

aretka@...

Sztuka. To mój pomysł. Oddać się jej, poświęcić jej choć na parę chwil całą duszą, sercem i umysłem. Pożytki są oczywiste i niebagatelne. Działa w dwie strony. Można albo podziwiać, delektować się arcydziełami, lub tez samemu poćwiczyć mózgowe zwoje w kreatywności. Możliwości jest wiele. Przelać myśli zbolałej duszy na papier, lub poprzez przenikliwy głos...Sztuka ma wiele imion, a każde z nich niesie ze sobą terapeutyczne właściwości, mogę przyrzec! Zagłębić się w poezję, to jak przenieść się do innego świata. Czytając książkę i śledząc losy jej bohaterów, lepiej i dosadniej poznajemy siebie, inaczej spoglądamy na nasze życie, a o to przecież chodzi w walce z chandrą i depresją. Muzyka ma moc i może pochłonąć do tego stopnia swą doniosłością i patosem, ze nasze przyziemne problemy wydają się błahe. Upajając zmysły malarstwem ćwiczymy struny naszej duszy, zdobywamy nowe doświadczenia w walce z naszymi uczuciami i emocjami, a to bardzo ważne. Również oglądając ambitne filmy można nauczyć się patrzeć na swe problemy z dystansem, nauczyć się żyć nieco inaczej, lepiej. Myślę, że ludzie dzielą się na nieszczęśliwych i tych co maja kulturowe hobby. Nie trzeba mieć talentu. Tu nie ma krytyki. W tańcu i śpiewie, nawet nieco nieudolnym nuceniu pod prysznicem można wyrazić wszystko i oczyścić umysł. A to rozjaśnienie pomoże nam stawić czoła prawdziwym problemom, a zapomnieć i zbagatelizować te nieistotne. Trzeba sobie uświadomić, że każdy ma problemy, każdy kiedyś znajdzie się na życiowym zakręcie. To nie boska kara, w życiu jest czas na wszystko, fortuna kołem się toczy. Gdyby nie przygnębienie, nie czulibyśmy, co to euforia i szczęście!!!:)Wszystko w naszych rękach. Raz żyjemy, nie warto marnować chwil na szukanie dziury w całym i ciągłe analizowanie swego życia i wyimaginowanych, wyolbrzymionych zmartwień. Myślę, że żyje się dla innych. Gdy wyzbędziemy się egoizmu, pryśnie też nieszczęście. Zróbmy cos dla innych, liczą się nawet najdrobniejsze gesty. Wejście na te stronę to pierwszy krok, ale najważniejszy. Wierze w naukę (studiuję farmacje) i wiem ze Deprim jest lekiem skutecznym. Wiem też, że sport ma działanie podobne. Ale on już nie dla wszystkich, a cena ziołowych leków przeciwdepresyjnych jest przystępna. Szczęście samo nie przychodzi, trzeba trochę wysiłku i czasu. Mi się udało. I wiem ze WARTO!!!!:)))Bo "w życiu piękne są tylko chwile ". I choć nauka jest mozolna, trzeba spróbować chłonąc je wszystkimi zmysłami, poczuć świeży smak malin, urzekający zapach konwalii, usłyszeć przejmujący śpiew Bjork, Nosowskiej czy kogokolwiek, pogłaskać mech, wyobrazić sobie życie w niebiańskim Śródziemiu Tolkiena… Masa pomysłów. Warto wcielić w życie. JA SIE NIE ZAWIODŁAM!!!!

vampiresdoexist@...

Weź głęboki oddech, stań przed lustrem, popatrz uważnie i pomyśl: jakie mam piękne oczy i usta jestem zadowolona/y potrafię marzyć, w życiu są piękne chwile i muszę je pielęgnować i ciągle do nich powracać, to takie przyjemne uczucie. No teraz nic nie jest straszne, przecież jestem.

studentkpsw@...

Sposób trochę męczący na początek , ale skuteczny na końcu :)
Zakasać rękawy i wziąć się za generalne porządeczki w całym domu , w każdym kącie, szafce, półce... Niech najmniejszy pył nie ujdzie twej uwadze. Potem wszystkie gromadzone szpargały, wycinki i różne niepotrzebne przedmioty, które tylko zagracają niepotrzebnie spakować i wyrzucić. Zrobi się więcej miejsca :) Wywietrzyć w czasie sprzątania, przebrać pościel i na pole z nią na największy mróz :) My sobie wtedy herbatkę z cytyną i miodem :) Żadnej czekolady, potem będziemy mysleć o kaloriach, a po co, to ma być poprawa humoru a nie kolejne zmartwienie. Weżmiemy duży jogurt, mieszankę suszonych owoców, dużo orzechów i do wanny nalejemy wody z dużą ilością soli, może być nawet kuchenna i wtedy dodatkowo jeszcze płyn do kąpieli, cicho niech gra radyjko i koniecznie książka lub lekka gazeta. Gorąca kąpiel, herbata, przegryzka i lektura... a potem do łóżeczka i do wywietrzonej pościeli hmmmmm. Śpi się jak niemowlę, a rano lekko i przyjemnie, bo porządek jest, ładnie pachnie i wypoczęci jesteśmy, a kalorii mniej...... Sama radość, wtedy robimy sobie nagrodę i małe zakupy, nie przesadzajmy mają być małe, a przyjemne... Powodzenia , ja wypróbowałam:)))

renata71@...

Ja,kiedy dopada mnie chandra, kupuję sobie jakiś ciuch lub poprostu coś. Czasami wydaję na to ostatni grosz, ale warto. Bardzo pomaga mi też rozmowa z przyjaciółką. I choć nie mam łatwego życia, staram się korzystać z niego tak, jakby każdy dzień miałby być ostatnim. Wiem z własnego doświadczenia, że Deprim jest bardzo skuteczny i nieszkodliwy. Polecam!

Ala z Płocka

Przygnębienie, czy też chandra, a może depresja? Granica między stanami jest płynna. Chciałabym na własnym przykładzie pokazać, co robić, gdy kolejne stany, nierzadko niezależne od konkretnej przyczyna, nawiedzają nas. Czasem tak nagle, niespodziewanie, że nie sposób się przed nimi obronić. Od dziecka borykam się z huśtawka nastrojów, od niewyobrażalnej radości, euforii po czarną rozpacz, smutek, lęk. A, że dzieje się tak od najwcześniejszych lat mojego życia po dziś dzień (mam 35 lat), to nauczyłam się z tym żyć i wiem, że można nawet być szczęśliwą/ym. O ile z przygnębieniem, apatią, obniżonym nastrojem można probować dać sobie radę samemu, to w przypadku permanentnej "niemocy", lęku, strachu, myślach samobójczych, jest tylko jedno radykalne wyjście: natychmiastowa pomoc psychiatryczna. Tu dzisiaj farmakologia czyni cuda. Pomaga wyjść z największej opresji, a później... już tylko od nas zależy, jak poradzić sobie z naszym, jakże krótkim przecież, ŻYCIEM. Czyli krok pierwszy. Dano nam przecież tak niewiele czasu, życie to ruletka. Nie każdy przecież młody może powiedzieć, że będzie stary. Szczęśliwi więc STARZY, co mogą powiedzieć, że byli młodzi. Wychodząc z tego założenia, wiedząc, że czas jest policzony, wykorzystać go maksymalnie i jak najlepiej. Przeżyć tyle dobrego, ile tylko pozwoli nam czas. Stan przygnębienia, apatii nie daje możliwosci pełnego i świadomego wykorzystania CZASU. APATIA-blokuje nas. Tracimy cenne sekundy życia. Nie odczuwamy w tym czasie radości będąc w najpiękniejszych nawet miejscach świata. Nie reagujemy emocjonalnie, nie dostajemy gęsiej skórki na koncercie fortepianiowym Mozarta. Jesteśmy ubożsi o cały okres trwania marazmu. UŚWIADOMIENIE sobie straty wypływającej z niemożności przeżywania wszystkiego co piękne, dobre, wzbogacające nas, bo przecież musimy cały czas i siłę poświęcić na trwanie w APATII. Popularne dzis "miec doła" to brak marzeń, brak autorytetów, niechęć do samorozwoju. To trwanie w stagnacji, bierność. A czasu tak niewiele. Sposób na CHANDRE-uzmysłowienie sobie, ile CHWIL bezpowrotnie tracimy trwając w niej, a później pozbywając się niej. A można by w tym czasie: kochać się, zwiedzać zamki, pałace, klasztory, jeździć latem na lodowcu na nartach, słuchać Wagnera, Chopina albo Techno (jak kto woli) albo szkolić się , uczyć, by bylo na to wszystko nas stać.

Asia, lat 35, Gdansk

Przebywać między ludźmi , często się śmiać i nie zapominać, że tylko święty spokój nas uratuje

amelka27@...

Mój wypracowany sposob na pozbycie się przygnębienia jest kilkuetapowy:
1. krótkie ćwiczenia fizyczne np. aerobik w rytm muzyki najlepiej do "drugich potów", a następnie
2. 15 minutowa kąpiel w wannie wypełnionej pachnącą pianą (najlepiej z płynu do kąpieli o zapachu tataraku),
3. relaksujący masaż stóp i nie tylko (najlepiej w wykonaniu ukochanej osoby) przy muzyce klasycznej w aranżacji rozrywkowej np. Andre Rieu.

Polecam!!! Efekt murowany!!! nanoo2002@...

Mój pomysł dotyczy szczególnie osób, które wykonują tzw. prace biurowe (tony papieru, podań, pism przerzucanych tam i z powrotem) i mają wrażenie, że nie widać efektu ich pracy. Proponuję wykonać coś "namacalnego":
weź stare krzesło lub taboret, oszlifuj papierem ściernym i pomaluj jak najbardziej kolorowo. Na zakończenie polakieruj. Zmęczyłaś(eś) się? Pewnie tak, ale czujesz się o wiele lepiej. Popatrz na efekt swojej pracy. Suuuper!

dzidkao@...

Mnie pomaga bardzo spotkanie w miłym towarzystwie, zaproszenie ulubionej koleżanki, przyjaciół lub kogoś, w towarzystwie kogo czujemy się dobrze. No i rozmawiajmy o miłych rzeczach, śmiesznych, śmiech to jest "to".

Pozdrawiam Ala

1. Zrób sobie ciepłą kąpiel przy blasku świec. Użyj olejku eterycznego lub tradycyjnych do kąpieli (duzą frajdę sprawia kąpiel w pianie, przeznaczonej dla dzieci (świetnie pachną, dodatkowo pielęgnują skórę, daja poczucie radości dzieciństwa).

2. Włącz ulubioną muzykę.

3. Porozmawiaj z kimś kto Cię rozumie (choćby przez telefon).

4. Znajdź ulubiony wiersz.

5. Idż do kina, teatru, na wystawe

6. Idż na spacer do parku lub na alejkę z drzewami. Postój pod drzewem, które Ci się spodoba (bardzo dobre oddziaływania ma brzoza, dąb, grab, jesion).

7. Narysuj swoje uczucia, namaluj, wydrzyj z kolorowych papierów (może byż również gazeta), ulep cos z plasteliny, gliny, dowolnego materiału, przy zastosowaniu wybranej przez Ciebie techniki.

8. Zjedz kawałek czekolady (!) (zawiera ona tzn. pigułki szczęścia).

9. Ugotuj swoja ulubioną potrawę i zjedz choć troche.

10. Kup sobie prezent. (Postaraj się nie zrujnować domowego budżetu).

11. Idż do fryzjera (działa zarówno w przypadku pań jak i panów).

12. Kup dobry kosmetyk.

13. ZmieN kolorystykę własnych strojów na jasną lub kolorową (daj odpocząc czerniom i popielom, barwom ciemnym i trudnym do określenia.

14. Zastanów sie, może możesz zmienić coś w swoim pokoju czy mieszkaniu, dodac troche koloru, przestawic meble, coś uporządkować, coś wyrzucić - wpuści to światło i powietrze do miejsca, w którym żyjesz.

15. Uśmiechaj się do ludzi!

16. Czasem się pomódl lub porozmawiaj z Siłą Wyższą, jakkolwiek JĄ nazywasz.

17. I pamiętaj "KAŻDY DZIEŃ TO NOWA SZANSA", jutro jest nowy dzień i możesz zacząć Twoje nowe życie.

18. Nigdy nie trać nadziei.

19. Jeśli jest Ci bardzo źle, zawsze możesz napisac na tej stronie, do ludzi, którzy mieli-mają podobne przeżycia - więc Cię zrozumieją i chcą pomóc

20. Zadbaj o dobre oświetlenie miejsc, w których przebywasz (jedno górne światło może nie wystarczyć, dodaj dobre oświetlenie boczne). Depresje narastają przy braku światła.

21. Zapytaj lekarza czy nie brak Ci witamin i minerałów, w tym także magnezu.

22. Pij minimum 2 litry wody dziennie.

23. Ubieraj sie stosownie do pogody.

24. Wybierz jakąś roślinę i dbaj o nią. Jesli możesz pomóż na działce lub załóż własny, choćby niewielki ogródek, nawet w jednej doniczce.

25. Pobaw sie z psem lub kotem czy innym zwierzątkiem.

26. Pobaw sie z dzieckiem, zróbcie cos razem.

27. Zaspiewaj.

28. Zatańcz.

29. Zagraj na dowolnym instrumencie.

30. Zapewnij sobie wystarczającą ilość snu. (pozwól sobie na małą drzemkę jeśli jej potzrebujesz, wstaniesz znacznie mocniejszy iwszystko pójdzie szybciej i łatwiej, niż wtedy gdy jesteś przemęczony).

31. Zapytaj znajomych o ich sposoby radzenia sobie z depresją.

32. Zrób własną listę "Odganiaczy chandry" i powieś w łatwo dostępnym dla Ciebie miejscu, byś módł z niej łatwo skorzystać, jeśli zajdzie taka potrzeba.

halinkag@...

Powiem tylko sport to zdrowie !!!! Obojętnie w jakiej postaci :-)) Mnie osobiście pomaga yoga...

Pozdrawiam Anka

Pijąc dobrą i ulubioną herbatę posłuchać relaksującej muzyki.

Zjeść cos lekkiego, a dobrego i lubianego oczywiście.

Porozmawiać z bliską osobą nawet przez telefon.

Wyjść na spacer

ewagra@...

Pomóż KOMUŚ Innemu. Rozejrzyj się wokół siebie, gwarantuję, że niedługo będziesz szukać, by zobaczyć kogoś, kto potrzebuje pomocy. Nie musisz poświęcać całego tygodnia,wieczoru, czy nawet godziny, może to byc nawet drobna przysługa (choćby; pomoc przy przeniesieniu wózka z dzieckiem, pójście do apteki lub po gazetę (również przy okazji własnych zakupów), podanie komuś herbaty,.....) sprawi, że:
1. poczujesz sie lepiej, nabierzesz dobrego przekonania o sobie
2. zapomnisz o swoich problemach.

Powodzenia! I trzymaj się! halinkag@...

Spytaj dziecka z czego się tak cieszy każdego dnia... a znajdziesz odpowiedź :)

muzeczka@...

Witam! Mam na imię Alicja przeszłam depresję, nie obyło się bez leków. Cieszyłam się jak dziecko kiedy poczułam ulgę w czasie trwania kuracji! Ale stan depresji powrócił kiedy straciłam kogoś bliskiego. Dziś odnajduje się w necie - to właśnie jest mój sposób na przygnębienie. Poznaję ludzi i ich dusze, poznaje ich problemy i wiem, że nie tylko mnie się takie rzeczy przytrafiają. Wspieramy się razem i jest to bardzo ważne, że kiedy włączam komputer oni są po drugiej stronie kabla!

Pozdrawiam serdecznie Alicja

Przeczytać książkę "Pod słońcem Toskanii". Nie pooglądać film - przeczytać! Dłużej trwa miły nastrój.

flehan@...

Znajdź pasjonujące hobby. To obszar działania który jest niewyczerpanym źródłem pozytywnych emocji (radości,entuzjazmu). Jest to sfera myślenia,czucia i działania bardzo osobista, usytuowana poza pracą, rodziną. Moją pasją jest genealogia. Kiedy pomyślę że jest szansa że znajdę w archiwum kolejny dokument zpodpisem pradziadka... wyciąga mnie to z najgłębszej depresji.

plohocka@...

Wysiłek fizyczny, najlepiej piesze wędrówki po górach.

majabojko@...

Sposobów może być wiele, jednak do każdej osobowości pasuje inna metoda. ja miewam różne apatie, czy przygnebienia, na ogół jestem osobą towarzyską, ciekawą świata, jak balsam działa na mnie spotkanie z przyjaciółmi, ze znajomymi, wyjście gdzieś z domu, np. jakiś pub, czy kino lub teatr. Jeżeli nie mam ochoty na spotykanie się z ludźmi, to wtedy dobre ziółka, ciekawa komedia, koc i bliska mi osoba, w której mam wsparcie. Można także udać się na spacer, albo pobiegać po sklepach, nawet nie wydając fortuny. nieraz kupno fajnej szminki czy niedrogiej bluzki pomoże nam odreagować. Jeżeli ktoś lubi pływać polecam basen, można tam poznać wiele ciekawych ludzi, a poza tym odprężyć się np. w jakuzzi, czy po basenie w saunie. Nie zapominajmy także zimą o witaminkach, które wspomogą nasz organizam. powodzenia. Acha, jeżeli nie mamy z kim porozmawiać to wejdźmy jeszce na czata. ubaw gwarantowany.

monia_kozin100@...

Przytul się! Do ukochanej osoby, do ulubionego zwierzątka, oby tylko to nie była poduszka przytulana w samotności;-)

Porozmawiaj z lekarzem. Chociaż ten człowiek w białym kitlu nie jest Tobą - daj mu szansę, żeby Ci pomógł! On się tym zajmuje nie od dziś - jest w stanie naprawdę wiele dla Ciebie zrobić!

Zastosuj DEPRIM na poprawę samopoczucia. Leki takie jak DEPRIM nie uzależniają, nie powodują efektów ubocznych, nie są drogie, nie usypiają, nie... Czy naprawdę potrzebujesz jeszcze więcej argumentów, żebyś mógł sobie pomóc?

Przypomnij sobie ulubioną lekturą, obejrzyj ulubiony film. Może to niepoważne, ale bohaterowie ulubionego filmu czy książki mogą Ci czasem więcej dać niż ludzie "z krwi i kości". Oczywiście, nikt nie odradza Ci kontaktów z przyjaciółmi czy rodziną, ale nie wstydź się jeżeli umiesz spędzić miłą chwilę ze Słoniem Trąbalskim albo Czterema Pancernymi i Psem.

3 X W - Wyłącz komórkę, wyłącz laptopa, wyjedź za miasto. Rozejrzyj się. To zielone zjawisko z liściastymi wypustkami - to jest drzewo, a całe ich mnóstwo to las. Kiedy ostatnio beztrosko spacerowałeś po lesie? Piętnaście lat temu? A może jeszcze dawniej. Spróbuj...

Życie może być piękne.. nawet bez pieniędzy. Takie rzeczy jak słońce, śpiew ptaków, uśmiech, błękit nieba - nic nie kosztują. Popatrz na życie z tej strony! Przyroda to wielka nauczycielka życia. Naprawdę można się od niej nauczyć wiele pożytecznych rzeczy. Szczególnie optymizmu i wiary w zmianę na lepsze.

Wsadź na nos różowe okulary. Zepsuł się zlew!? Znakomicie - wreszcie przerwa w zmywaniu garów. Na dworze leje od kilku dni!? Fantastycznie! Świat w deszczu ma niezrównany zapach! Skończyła Ci się kasa!? Super! Wreszcie koniec głupich wydatków! I tak trzymać! Optymizm zawsze był drogą do sukcesu!!! Wierz we własne siły!!!

Zajrzyj do akwarium. Czy zdajesz sobie sprawę, jak fascynujące wydarzenia rozgrywają się we wnętrzu akwarium? To bardziej wzruszające od wenezuelskiego romansu i bardziej trzymające w napięciu niż "Stawka większa niż życie"! Oczywiście zakładając, że w akwarium jest woda, a w wodzie pływają rybki.

Pamiętaj o jednym!
Pamiętaj, że powrót do dobrego samopoczucia wymaga pracy. Nie da się za jednym zamachem nadrobić zaległości z chandry. Do dobrego nastroju powraca się systematycznie, regularnie, drobnymi kroczkami. Regularnie i aktywnie pracuj nad samopoczuciem.

 


Ta lista jest absolutnie otwarta.. Zachęcamy wszystkich internautów do pozostawiania własnych, wypróbowanych metod na pozbycie się dłuższego przygnębienia.

Wszystkie (no, prawie wszystkie) rady będą tutaj tolerowane.

Pamiętajcie - skuteczna metoda nigdy nie jest ani głupia, ani nierealna, ani niewarta powtórzenia!

Autorzy najoryginalniejszych pomysłów kuracji otrzymają cenny upominek od firmy LEK POLSKA.